Gdy odwieczny Bóg postanowił przed wiekami, że w danym okresie istnienia świata powstanie nabożeństwo do Serca Słowa Wcielonego, Jego jedynego Syna i rozbłyśnie jak słońce jaśniejące na niebie Kościoła, to jednocześnie przeznaczył pewną liczbę wybranych dusz, by zjednoczyły się dokoła tego Boskiego ogniska i w pełni z niego mogły czerpać, a idąc za Boskim Synem w zwycięskim pochodzie, utworzyły Mu Straż Honorową, stałą i kochającą, wierną i oddaną.

W szeregach wybranych dusz, Drodzy Członkowie, Bóg każdemu wyznaczył miejsce. W głębinach wieczności zostaliśmy powołani, wybrani i nazwani własnym imieniem, by móc przynależeć do Straży Honorowej, a gdy nadeszła godzina, zrządzenia opatrznościowe przywiodły nas pod święty sztandar miłości i zadośćuczynienia. Czy zastanawialiśmy się kiedyś naprawdę nad wyróżnieniem, które stało się naszym udziałem? Czy oceniliśmy według jego wartości ten wybór? Czy jesteśmy mu wierni? Czy myślimy wreszcie o tym, by składać za nie Panu godne dziękczynienia?


Chwila refleksji

Wznieśmy dziś wspólnie żarliwą modlitwę ku Najświętszemu Sercu naszego Zbawiciela w słowach:
O Jezu, * który prosiłeś za uczniami swymi, mówiąc: * Ojcze Święty, zachowaj w imię Twoje tych, których mi dałeś, aby byli jedno, jak i my. * Błagamy Cię, * aby i ci, którzy do Straży Serca Twego należą, * trwali w miłości Twojej * i w ścisłym z Tobą zjednoczeniu * i aby się wzajemnie miłowali * tak jak Ty, Panie, ich umiłowałeś, * by można mówić o nich, * że mają jedną duszę i jedno serce. * Spraw to, o Jezu, * przez zasługi Twego Serca, * aby byli wierni w spełnianiu swych obowiązków, * w przywiązaniu do świętej wiary katolickiej * i do przykazań Kościoła Świętego * i aby kiedyś odebrali z Twoich rąk * nagrodę przygotowaną czcicielom Twego Najświętszego Serca. * Amen.